czwartek, 4 lipca 2013

Fenianie i Samowie

Spośród ostatnich sieciowych aktywności, w których uczestniczę, warto wspomnieć o dwóch recenzjach napisanych na portal Folkowa.Art.Pl. Pokazują one z zupełnie różnych stron w jaki sposób można interpretować muzykę ludową, nadając jej nowoczesną folkową formułę.


Kanadyjska grupa The Fenians wybiła się dawno temu dzięki popularności Napstera. Młodsi słuchacze mogą nie pamiętać, ale byłą to pierwsza z wielkich sieci wymiany plików muzycznych pomiędzy użytkownikami. Wówczas muzycy nie mieli ani grosza ze ściąganej przez internautów muzyki, ale za to można było poznać ich muzykę nawet w tak odległych krajach jak Polska.
Jako że celtycki rock w wydaniu The Fenians brzmiał świetnie, zdobyli sporą sławę i nagrali kilka ciekawych płyt. Niedawno wrócili do gry i wypuścili nowy album, o którym dowiedziałem się z kolejnego sieciowego medium - tym razem już legalnego i o wiele bardziej przyjaznego artystom. Mowa tu o Spotify. Błyskawiczne działania doprowadziły do tego, że recenzja płyty "Take Me Home" jest już na "Folkowej". Jak się okazało jest to pierwsza na świecie recenzja nowego albumu The Fenians, co cieszy mnie niezmiernie, bo to dobra płyta.



Sporą niespodziankę sprawiła mi również szwedzka wokalistka Sofia Jannok, której płyty słuchałem przez kilka wieczorów pod rząd. Joik - tradycyjny śpiew Samów (nazywanych przez nas Lapończykami), w połączeniu z ogromną ekspresją wokalistki i niebanalną muzyką, to również wartościowa pozycja w mojej kolekcji płyt. Po całą recenzję płyty "Ahpi - Wide as Oceans" zapraszam na "Folkową".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz