Garść folkowych recenzji, które udało mi się w ostatnim czasie napisać:
poniedziałek, 31 października 2016
poniedziałek, 3 października 2016
Obniżona podwyżka czyli zamieszanie wokół ustawy antyaborcyjnej
Może się to komuś wyda dziwne, że w
pierwszych zdaniach tego tekstu powołam się na jeden ze starych
skeczy Jana Pietrzaka, ale w czasach o których mowa był on sporym
autorytetem dla ludzi, którzy cenili sobie wolność.
czwartek, 4 lutego 2016
Taki tapas...
Od foodtracka do jednego z fajniejszych barów na kulinarnej mapie Gdyni - tak w skrócie można przedstawić krótką historię Tapas Barcelona.
W menu znajdziemy zarówno tradycyjne hiszpańskie przystawki, przyrządzone z głową i ze znawstwem zestawień smakowych, typowych dla tamtejszej kuchni, jak i nieco większe dania, takie jak choćby chrupiąca bagietka z ciemnego ciasta, wypełniona pysznymi dodatkami w hiszpańskim stylu.
Oprócz bagietki z kozim serem próbowaliśmy tam już rożnych drobiazgów, ze szczególnym uwzględnieniem panierowanych kalmarów (nie wiem czy jedliśmy kiedykolwiek lepsze, Monika została fanką jeszcze gdy próbowaliśmy ich "z wozu"), malutkich kanapeczek z sardynkami, oliwek, plastrów owczego sera i... kiełbasek, które nie były chorizo :-) Prawdopodobnie to salchichón, ale to wie na 100% jedynie właściciel tego miłego przybytku.
Warto wspomnieć o sangrii - zarówno w wersji alkoholowej, jak takiej bez %. Co prawda wino równoważy nieco słodycz i opcja "dla dorosłych" jest smaczniejsza, ale nawet w tej słodziutkiej, "dla kierowców", jest sporo uroku.
Podobno foodtrack nadal żyje, choć pewnie na trasę wróci dopiero w sezonie. Dlatego na razie będziemy zaglądać do Tapas Barcelona w Gdyni. Pewnie warto też zaglądać na ich profil na Facebooku, ponieważ zdarzają się atrakcje tygodniowe lub nawet jednodniowe. Z tego co widzę tak jest choćby dzisiaj, w ramach tłustego czwartku można skosztować hiszpańskich churros.
Malinky nie zawodzą
Szkocka grupa Malinky to jeden z najciekawszych grup folkowych początku XXI wieku. Powstali wprawdzie w roku 1998, ale na ich debiut płytowy przyszło słuchaczom czekać aż dwa lata.
Piąta płyta zespołu, zatytułowana "Far Better Days", ukazała się po siedmiu latach muzycznego milczenia, które członkowie grupy spożytkowali koncertując i nagrywając ze znanymi folkowymi muzykami z Górzystej Krainy.
Zapraszam do lektury krótkiej recenzji tej płyty w serwisie Folkowa.Art.Pl.
środa, 3 lutego 2016
Po prostu Månegarm
Na stronie Folkowa.Art.Pl ukazała się właśnie recenzja najnowszej płyty szwedzkiej folk-metalowej formacji Månegarm, zatytułowana po prostu... "Månegarm". Płyta jest świeża, warto więc szukać jej w sklepach lub w serwisach streamingowych.
W recenzji udowadniam, że album ten zawiera w sobie kwintesencję stylu zespołu, oraz że gatunek, jakim jest folk-metal nadal ma się nieźle. Zapewne więc wkrótce pojawią się recenzje kolejnych płyt w tym gatunku, bo jest o czym pisać.
Niniejszym wpisem reanimuję bloga, co powinno być zapowiedzią częstszej aktywności na wszystkich moich witrynach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







