Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 lutego 2019

Nie mam autorytetów – archiwalny wywiad z Guyem N. Smithem

Guy N. Smith, to człowiek którego nazwisko widniało na połowie horrorów wydawanych w Polsce we wczesnych latach 90-tych. To właśnie jemu zawdzięczamy cykliczne opowieści o krabach-mordercach, tajemniczych bagnach i kościelnych dzwonach zabijających ludzi. Mocna, często przesadnie pulpowa proza, sprawiła że krytyka literacka postanowiła go zniszczyć. Nawet branżowe czasopisma fantastyczne dawały kolejnym powieściom Smitha najniższe możliwe oceny. Krytykowano niemal wszystko co napisał.
Poniższy wywiad został przeprowadzony przeze mnie dla "Carpe Noctem", co warto mieć na uwadze gdy mowa o datach. Tekst wyleciał gdzieś w trakcie serwerowych wojaży i raczej nie ma sensu ponownie go tam zamieszczać. Dziś, na fali ponownej fascynacji tanim, radosnym horrorem spod znaku Guya, warto jednak przypomnieć sobie tą rozmowę w luźnej konwencji bloga, którego nikt nie czyta. Wszak aukcje internetowe wciąż pełne są jego powieści, a polscy wydawcy sięgają po kolejne, niewydane jeszcze dotąd książki tego autora.


czwartek, 4 lutego 2016

Malinky nie zawodzą


Szkocka grupa Malinky to jeden z najciekawszych grup folkowych początku XXI wieku. Powstali wprawdzie w roku 1998, ale na ich debiut płytowy przyszło słuchaczom czekać aż dwa lata.
Piąta płyta zespołu, zatytułowana "Far Better Days", ukazała się po siedmiu latach muzycznego milczenia, które członkowie grupy spożytkowali koncertując i nagrywając ze znanymi folkowymi muzykami z Górzystej Krainy.
Zapraszam do lektury krótkiej recenzji tej płyty w serwisie Folkowa.Art.Pl.

środa, 3 lutego 2016

Po prostu Månegarm


Na stronie Folkowa.Art.Pl ukazała się właśnie recenzja najnowszej płyty szwedzkiej folk-metalowej formacji Månegarm, zatytułowana po prostu... "Månegarm". Płyta jest świeża, warto więc szukać jej w sklepach lub w serwisach streamingowych.

W recenzji udowadniam, że album ten zawiera w sobie kwintesencję stylu zespołu, oraz że gatunek, jakim jest folk-metal nadal ma się nieźle. Zapewne więc wkrótce pojawią się recenzje kolejnych płyt w tym gatunku, bo jest o czym pisać.

Niniejszym wpisem reanimuję bloga, co powinno być zapowiedzią częstszej aktywności na wszystkich moich witrynach.

środa, 18 czerwca 2014


Polecam numer 2 kwartalnika "Magazyn FOLK24 - Muzyka czterech stron świata", w którym obok artykułów o etno, folku, muzyce świata znajdziecie m.in. mój tekst zmarłym niedawno ojcu chrzestnym amerykańskiego folku, Pete Seegerze oraz artykuł Moniki o starych mitach w dzisiejszej Skandynawii, zatytułowany "Wśród skrzatów i trolli".

Zapraszam do lektury

Magazyn w kilku możliwych opcjach można zamówić tutaj: http://www.folk24.pl/sklep/czasopisma/magazyn-folk24/

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Menelska muzyka

Źródło: Gniazdo Piratów

Kiedy będąc paroletnim brzdącem wsłuchiwałem się w piosenki wykonywane przez Stanisława Grzesiuka, Jaremę Stępowskiego czy Kapelę Czerniakowską, nie wiedziałem nawet że to folk. Nic nie wskazywało na to, żebym miał mieć z taką muzyką wiele wspólnego, choć przyznaję, pośpiewać warsiawskie piosenki zawsze sobie lubiłem. Dzisiaj po taki repertuar wprawdzie nie sięgam, ale posłuchać wciąż lubię, zwłaszcza jeżeli wykonany jest z pomysłem i muzycy nie koncentrują się jedynie na nawiązaniu do dawnego brzmienia.
Innowacją w warszawskim folku na pewno była Szwagierkolaska. Skonstruowany według projektu zrealizowanego przed laty przez The Pogues zespół Muńka Staszczyka i Andrzeja Zeńczewskiego pokazał, że o stołecznych piosenkach można pomyśleć nieco inaczej. Później było już więcej takiego kombinowanego grania. Wspomnieć to wato zarówno płyty udane (jak pierwszy City Boy Staszka Wielanka) jak i mniej ciekawe (Projekt Warszawiak).
Tymczasem okazuje się że oprócz wymyślnych konceptów wciąż jest jeszcze miejsce na proste, ale dotknięte mocno autorskim piętnem granie. Takie, jakie proponuje formacja Menele, której płytę zrecenzowałem dla portalu Folkowa.Art.Pl.

środa, 5 czerwca 2013

Folkowy obłęd


Dziś kilka słów o muzyce, choć ta podobno powinna przemawiać sama za siebie. Ale taki już los muzycznego recenzenta, że czasem jednak trzeba coś od siebie o czyjejś płycie napisać.
Tym razem sprawa była o tyle prosta, że muzyka, którą na płycie zatytułowanej Obłęd gra giżycka grupa Molly Malone's po prostu bardzo mi się podoba. A co dokładniej myślę o tej płycie można przeczytać w portalu Folkowa.Art.Pl.
Poniżej zaś prezentuję jeden z utworów z tego albumu i oficjalny teledysk to piosenki zatytułowanej Bez sumienia... Ladies and Gentelmen: Molly Malone's!